DARMOWE NARZĘDZIA

What “free” actually costs you

Dystrybutorzy publikują cenę. Nie publikują tego, ile kosztuje wyciągnięcie własnych pieniędzy ani ile procent zabiera przez pięć lat. Po wpisaniu własnych liczb widać cały rachunek. Każda liczba została odczytana ze strony samej firmy 8 September 2026 i niesie swoje źródło.

To narzędzie do planowania, nie oferta. Wszystko działa w przeglądarce, a nic z wpisanych danych nie jest wysyłane ani zapisywane. Ceny się zmieniają — każdy wiersz niesie źródło i datę odczytu.

Loading the calculator…

Nikt nie publikuje takiego zestawienia, więc zrobiliśmy je sami

Dystrybutorzy publikują cenę z nagłówka. Obok niej nie stawiają całej reszty: procentu zabieranego z tantiem, opłaty za przeniesienie własnych pieniędzy do własnego banku, spreadu walutowego po drodze i progu, który trzeba osiągnąć, żeby w ogóle wypłacić. Po zsumowaniu tego przez pięć lat kolejność zmienia się całkowicie.

Każda liczba w tabeli została odczytana z cennika albo centrum pomocy samej firmy 8 September 2026, a każdy wiersz niesie swoje źródło. Tam, gdzie firma liczby nie publikuje, tabela mówi „brak danych”, a suma jest oznaczona jako dolna granica. Wolimy pokazać lukę, niż wypełnić ją zgadywaniem.

Narzędzie działa w przeglądarce. Nic z wpisanych danych nie jest wysyłane, zapisywane ani nigdzie przekazywane, i nie ma żadnego konta.

Ta część, która zależy od miejsca zamieszkania

Wystarczy zmienić ustawienie konta bankowego i popatrzeć, jak ruszają sumy. Ten jeden przełącznik waży więcej niż większość różnic w cenach na tej stronie i jest jedyną rzeczą, której nie pokazuje żaden cennik.

Too Lost podaje swoje liczby wprost: Amerykanin płaci do $2.00 przy wypłacie przez PayPal, wszyscy pozostali do $22.00, a przelew zagraniczny kosztuje $25.00 wobec $5.32 krajowo, przy minimum $100. Własna strona opłat DistroKida wymienia $1.12 za przelew ACH w USA i $29.21 za przelew zagraniczny w dolarach, plus opłaty walutowe do 3%.

Z progiem wypłaty jest tak samo. DistroKid żąda $6 — w Stanach Zjednoczonych. RouteNote żąda $50. SongMoney w Rosji żąda €50. Madverse żąda ₹2,000 krajowo i $50 zagranicznie. Indiefy żąda $100 w wariancie darmowym, czyli dwa razy tyle co w płatnym. Próg jest najniższy tam, gdzie pieniądze już są.

Co w tej branży znaczy „darmowe”

Sprawdziliśmy około czterdziestu dystrybutorów na pięciu kontynentach i nie udało się potwierdzić ani jednego, który byłby darmowy, brał 0% i nie działał na podziale przychodu. Każdy sprawdzony wariant darmowy jest podziałem przychodu: RouteNote 15%, ONErpm 15% od audio, FreshTunes 20%, Indiefy 15%, Grootin 20%. „Darmowe” ma na tym rynku jedno spójne znaczenie — bierzemy udział w twoich tantiemach, na stałe. Płacenie zamienia ten udział w abonament; nie usuwa go.

Mazufa nie pobiera nic i nie bierze nic. To cała teza, a ta strona istnieje po to, żeby dało się ją sprawdzić na tle wszystkich innych, zamiast wierzyć nam na słowo.

Opłaty banków i operatorów płatności istnieją dla nas tak samo jak dla wszystkich — należą do podmiotu trzeciego i nigdy nie nazwiemy ich naszym potrąceniem. My bierzemy zero.